Właściwie noworoczne postanowienia są bez znaczenia: jak rok 2020 zmienił samopomoc — 2021

Pomysł ustalenia postanowienia noworocznego na rok 2021 wydaje mi się… wyczerpujący. Po roku, który całkowicie zmienił życie tak wielu ludzi, najbardziej typowe postanowienia – aby częściej ćwiczyć, organizować się, więcej podróżować, lepiej budżetować, rzucić Juuling – wydają się w jakiś sposób nieodpowiednie. Wszyscy po prostu próbujemy przetrwać. Proszę, nie rozmawiaj ze mną o moich osobistych celach. W następstwie ostatnich 12 miesięcy stawianie takich celów wydaje się daremne. Jeśli rok 2020 czegoś nas nauczył, to tego, że planowanie z wyprzedzeniem jest dla frajerów. Gdybyśmy byli wśród tych, którzy mieli więcej szczęścia, zakłócenie w 2020 roku wyglądało jak odwołane podróże, przełożone śluby i stracone dni spędzone w niekończącym się zamknięciu. Dla innych zakłócenie to przybrało postać zagrażającej życiu choroby, niepewności finansowej, przemocy na tle rasowym i śmierci. Skoro niepewność życia została rzucona na ostrą ulgę, dlaczego miałbym poświęcić drugie planowanie na lepsze mnie w 2021 roku?ReklamaA jednak… muszę pogodzić się z pogardą na myśl o podejmowaniu postanowień z faktem, że w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy zrealizowałem więcej celów samodoskonalenia niż w poprzednich dziewięciu latach. ten najczęstsze postanowienia, które ludzie ustalają na 2020 rok więcej ćwiczyć, oszczędzać pieniądze, jeść zdrowiej. Sprawdź, sprawdź, sprawdź: Mając więcej czasu na pandemię i mniej miejsc lub powodów, aby stracić dochód rozporządzalny, zrobiłem to wszystko. Ukończyłem 30-dniowe wyzwanie jogi. Powiększyłem swoje konto oszczędnościowe. Zacząłem gotować 95% moich posiłków w domu. Wymieniłem przynajmniej część spożycia kawy na herbatę. Spędziłem z rodziną więcej czasu na telefon. Rzuciłem mój sekretny nawyk Juul do tej chwili (tak, jestem redaktorem odnowy biologicznej z nawykiem vapingu. Przepraszam, mamo). Ustanowiłem osobisty rekord liczby pompek, które mogłem zrobić. Medytowałem więcej dni niż nie. Przeczytałem mnóstwo. Puenta jest taka, że ​​żaden z tych celów samodoskonalenia nie zmienił mojego życia tak, jak sobie wyobrażałem. Kiedy moje konto oszczędnościowe osiągnęło określoną kwotę, poczułem się bezpieczniej — przez trzy dni. Potem zacząłem się stresować kolejnym finansowym kamieniem milowym, który, jak sądziłem, desperacko potrzebowałem spotkać. Lubię gotować w domu, ale nie czuję się dzięki temu bardziej dorosła ani spełniona niż wtedy, gdy składałam zamówienie. Po 30-dniowym wyzwaniu jogi (i dodaniu emoji om do mojego biografii na Instagramie) nigdy nie do maty ponownie.ReklamaTe doświadczenia sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, dlaczego w pierwszej kolejności stawiamy sobie cele samopomocy. Czy świat pogrąża się w chaosie, czy jakakolwiek zmiana zewnętrzna naprawdę może sprawić, że poczujemy się lepiej, a nawet inaczej? A może rezolucje to tylko kolejny przykład starego powiedzenia: Gdziekolwiek jesteś, tam jesteś? Kiedy zadałem to pytanie… Ruth Shim , MD, profesor na Wydziale Psychiatrii i Nauk Behawioralnych Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, przerwała na dłuższą chwilę. To trudne pytanie, powiedziała w końcu. Myślę, że to zależy od tego, jaki jest cel i jakie są Twoje wartości. Ogólnie rzecz biorąc, zmiana behawioralna jest o wiele trudniejsza i bardziej skomplikowana niż ustalenie postanowienia i próba jego utrzymania. Prawdziwa zmiana behawioralna jest tym, co ludzie widzą u terapeutów i idą na odwyk. Nie wiem, czy wyznaczanie sobie celu przemiany jest skuteczne. Nie jestem pierwszą osobą, która kwestionuje cel samodoskonalenia. Dziennikarka Marianne Power napisała o tym całą książkę: Pomóż mi! , który śledził jej rok spędzony na podążaniu za radami z poradników. Pomyślałem, że gdybym wystarczająco mocno postarał się naprawić wszystkie swoje wady, byłbym szczęśliwy. Życie byłoby słońcem i różami. Żyłbym jak życie na Instagramie . Teraz czuję się głupio, że w to wierzyłem, ale wierzyłem, Power powiedział mi w e-mailu. Książka jest warta przeczytania, ale sedno przesłania Powera jest następujące: podróże samopomocy mogą nas wiele nauczyć, ale jeśli Twoim rzeczywistym celem jest osiągnięcie doskonałości, żadna z rad, które przyjmujesz, nie zadziała. Bez względu na to, ile maratonów przebiegniemy, czy książek o samopomocy przeczytamy, zawsze będziemy niedoskonałymi, pięknymi ludźmi, którzy będą zawstydzeni, przestraszeni, zawstydzeni i niepewni, powiedział Power.ReklamaŚwiadomie nie zdawałem sobie sprawy, że miałem nadzieję, że w końcu kopnięcie mojego żenującego nawyku Juul sprawi, że będę nie tylko zdrowszy, ale i doskonalszy. Ale kiedy próbuję liczyć się z faktem, że 10 miesięcy przerwy w karierze jest jak rozczarowanie, muszę przyznać: jakaś część mnie wyraźnie myślała, że ​​rzucenie pozwoli mi poczuć się bezwstydnie, pewnie, a nawet trochę lepiej… przeciwieństwo tego, jak się czułem, gdy podstępnie vaping. I tak się nie stało. Zamiast tego moja niepewność znalazła kolejny haczyk do trzymania. Teraz czuję się zawstydzona moim nieprzyzwoitym słodyczą, moim często wybuchowym temperamentem, moim upodobaniem do laski zamiast klasyki. Te małe przejawy zwątpienia w siebie mogłyby zamienić się w cele na kolejny rok – jeść tylko gorzka czekoladę na deser, wstąpić do klubu książki – gdyby nie rok 2020. W ciągu ostatniego roku zmagaliśmy się z globalną pandemią, Powstanie przeciwko niesprawiedliwości rasowej i coraz bardziej brutalne przykłady brutalności policji, burzliwe wybory, które pokazały, jak głęboko podzielony wydaje się ten kraj. Rok 2020 zagroził życiu Czarnych , osób trans , osób o niskich dochodach i wielu innych wrażliwych grup, które stoją między innymi w obliczu chorób i śmierci związanych z COVID, brutalnego rasizmu i dyskryminacji, utraty pracy i wynikającej z niej niepewności mieszkaniowej. Jak na tym tle mogłabym przekonać samą siebie, że ograniczenie słodyczy ma znaczenie? Zostaliśmy zmuszeni do zwolnienia tempa i ponownego podsumowania wszystkiego w naszym życiu, mówi dr Shim. Wiele osób walczyło o zrozumienie rzeczy, które wcześniej wydawały się mieć sens. Ludzie skupiają się na tym, czego potrzebują, aby być całością i przetrwać w najtrudniejszych czasach.ReklamaGdybyś zapytał Marisę Renee Lee w 2019 roku, jakie były jej cele na 2020 rok, 37-letnia współzałożycielka Wspierające i autor nadchodzącej książki Smutek jest miłością powiedziałbym, że zostanie mamą. Po długiej podróży w płodność oczekiwała. Ale straciła ciążę, co natychmiast zmieniło wszystkie jej plany na 2020 rok. Zamiast tego spędziła rok na leczeniu komplikacji zdrowotnych związanych ze stratą – podczas gdy globalna pandemia trzymała ją z dala od bliskich. Następnie w październiku 35-letni kuzyn Lee zaraził się COVID-19 i zmarł. Zamykam się na około tydzień, mówi mi Lee. Dla mojej ciotki to już trzecie dziecko, które w życiu straciła. Nie tylko straciła moją mamę [która zmarła 12 lat temu] i swoją mamę, ale teraz straciła także troje swoich dzieci. Dla mnie te historie ludzi takich jak ona, którzy tak wiele przeszli, przedstawiają wszystko z innej perspektywy. Lee już pomagała ludziom zmagać się z żalem przed pandemią i mówi, że pod wieloma względami wydarzenia tego roku tylko wzmocniły jej znaczenie tego powołania. Ale to również uniemożliwiało jej wykonywanie pracy w jej typowy sposób: nie mogła podróżować, uczestniczyć w wydarzeniach ani spotykać się z ludźmi. Po tym doświadczeniu Lee mówi, że uważa, że ​​pilniejsze niż kiedykolwiek jest znalezienie sposobów, aby uzdrowienie stało się bardziej dostępne dla wszystkich. Jest coś w radzeniu sobie z trudną rzeczą, co sprawia, że ​​stajesz się bardziej wrażliwy na innych, którzy mają do czynienia z trudnymi rzeczami, mówi. Uważa, że ​​to jeden z powodów, dla których wiadomość o zabójstwie George'a Floyda wywołała tak ogromną reakcję. Wszyscy byli w miejscu, w którym mogli zobaczyć ból, którego regularnie doświadczają Czarni. Nie wiem, jak bardzo zwrócilibyśmy uwagę na George'a Floyda; albo czy ja osobiście wypowiadałabym się o tych sprawach tyle samo, ile mam, w innym roku, mówi.ReklamaKiedy pytam Lee o jej cele na 2021 r., przez chwilę milczy, a potem śmieje się i mówi, żebym zapytał ją ponownie w przyszłym tygodniu. To cholernie dziwny czas, mówi. Cele osobiste niekoniecznie są bezsensowne — warto jednak wypytać te, które najczęściej kojarzą nam się z postanowieniami, które zwykle polegają na osiągnięciu pewnego rodzaju nieuchwytnej, zawsze niedostępnej doskonałości: śpij więcej, pracuj ciężej, jedz inaczej. Te cele skłaniają nas do bicia samych siebie, gdy nam się nie udaje, i zbyt często tworzą rozczarowujące poczucie tego, co dalej? kiedy je osiągniemy. Jednak w minionym roku pojawił się sposób na zmianę naszej perspektywy, aby umożliwić nam ponowne wykorzystanie naszych podstawowych wartości — odnajdywanie emocji w życiu, bliskość z bliskimi, poczucie ugruntowania w sobie, służenie naszym społecznościom , wskazuje dr Shim. Mieliśmy dziesiątki okazji, aby zadać sobie pytanie: Co jest dla mnie najważniejsze w życiu? Kiedy stajemy w obliczu tego pytania, sposób, w jaki myślimy o tym, co w naszym życiu wymaga dostosowania i co liczy się jako samodoskonalenie, zasadniczo się zmienia. Carly Watters, 33-letnia agentka literacka mieszkająca w Ontario, powiedziała mi, że jej postanowieniem na 2020 rok było urodzenie zdrowego dziecka, wzięcie krótkiego urlopu macierzyńskiego, a następnie skupienie się na rozwijaniu swojej firmy. Pierwsza część przebiegła zgodnie z planem, z wyjątkiem tego, że jej zdrowe dziecko urodziło się w tym samym tygodniu, w którym COVID-19 został ogłoszony pandemią. Musiałam dostosować wszystkie oczekiwania, jakie miałam na 2020 rok, powiedziała. Ponieważ żłobki były zamknięte, ona i jej mąż zostali zmuszeni do wychowywania dwójki dzieci podczas pracy w pełnym wymiarze godzin. Zmagała się również z depresją poporodową wywołaną stresem. Przeszłam przez to, że byłam zła, smutna i przytłoczona, mówi Watters, ale potem dodaje: „Lśniące światło naprawdę daje ten dodatkowy czas dla czteroosobowej rodziny, którego nigdy nie mielibyśmy w innym przypadku.ReklamaJudith Martinez, 28-letnia CEO firmy W jej butach , społeczność kobiet, mówi, że w 2020 r. zaczęła szukać jasności, zwłaszcza wokół pomysłu, gdzie znajdzie dom w nadchodzącym roku. Jeśli spojrzysz na mój dziennik i moją tablicę wizji, dom wyglądał jak przeprowadzka do Seattle z jednym z moich najlepszych przyjaciół w czerwcu 2020 roku, powiedział Martinez. Kiedy COVID uderzył w marcu, nie tylko ta wizja Seattle całkowicie zniknęła, ale znalazłam się w sypialni z dzieciństwa, otoczona tymi samymi czterema ścianami, w których dorastałam. Jej plany się zmieniły, podobnie jak jej rozumienie świata. Wszystko się zatrzymało, a życie dosłownie wywróciło się do góry nogami dla tak wielu z nas. Były chwile, kiedy myślenie o własnych celach i postanowieniach było głupie, a nawet samolubne. Pomiędzy narodowym przebudzeniem na rzecz sprawiedliwości rasowej, historycznym rokiem wyborczym i globalną pandemią – czułem, że wiele mojej jasności rzeczywiście pochodzi z patrzenia na sprawy w nowym świetle. Ten rok uświadomił mi, dlaczego na początku były to moje cele lub postanowienia. Wewnętrzna reorganizacja ostatecznie zmusiła ją do porzucenia tego pomysłu na dom, o którym była tak pewna, że ​​czekał na nią w Seattle. Przez chwilę opłakiwała ten sen. Potem mój widok na miasto został szybko zastąpiony przez babciny ogródek ziołowy – mówi. Osobiście tylko mgliście pamiętam, jakie były moje cele na 2020 rok. Dużo się nauczyć w mojej wtedy nowej pracy. Prawdopodobnie ćwiczyć więcej. Wiem, że nie podjęłam świadomego postanowienia, by spędzać więcej czasu z rodziną, kształcić się głębiej w sprawach, które są dla mnie ważne, aby móc dokonywać naprawdę świadomych wyborów, stworzyć bazę domową, która będzie komfortowa, uporządkowana i Naprawczy. Ale to są wszystkie rzeczy, które nabrały dla mnie nowego znaczenia w ciągu ostatniego roku, ponieważ wszystkie te przerażające, niepokojące, niewygodne rzeczy to się stało, wyjaśniło, co naprawdę jest dla mnie ważne, jak nigdy dotąd. Bałem się o zdrowie mojej rodziny, o zdrowie społeczeństwa, o własne zdrowie psychiczne. Dopiero gdy te rzeczy były zagrożone, zrozumiałem, jak niezaprzeczalnie były dla mnie ważne. A potem zmieniłem swoje życie w sposób, który pozwolił mi połączyć się i wspierać te podstawowe wartości, bez świadomego wyznaczania sobie celu. Dr Shim mówi, że poparłaby jedną rezolucję 2021, którą można zastosować w dowolnym obszarze twojego życia: staram się robić lepiej. Słowo próbowanie jest kluczowe — obejmuje dziesiątki fałszywych startów i niepowodzeń, które większość ludzi napotyka na ścieżce do samodoskonalenia. Prowadzimy wyścig bez linii mety; celem jest po prostu iść do przodu i, jeśli możesz, znaleźć odrobinę przyjemności na każdym kilometrze. Albo możemy całkowicie odpuścić ideę rezolucji i ufać, że będziemy intuicyjnie napędzani do wprowadzenia odpowiednich dla nas zmian, gdy nadejdzie na to czas – niezależnie od tego, czy wypadnie to 1 stycznia, czy nie.Reklama powiązane historie Spotykałem się praktycznie przez cały rok. Oto, czego się nauczyłem Jak nasi współpracownicy stali się naszymi najlepszymi przyjaciółmi w 2020 roku? Jowisz w Wodniku to wspaniała wiadomość na rok 2021